Gmina Ińsko otrzymała 100 tysięcy złotych na wyposażenie szkolnej kuchni, jednak – jak wynika z odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej – przygotowywanie posiłków ma zostać zlecone podmiotowi zewnętrznemu. Mieszkańcy i lokalni aktywiści pytają, czy to zgodne z warunkami programu „Posiłek w szkole i w domu”.
Dofinansowanie i zakup wyposażenia
Gmina Ińsko pozyskała 80 000 zł z budżetu państwa, a 20 000 zł dołożyła z własnych środków. Łącznie 100 000 zł przeznaczono na nowoczesny sprzęt gastronomiczny do szkolnej stołówki. We wniosku o dofinansowanie złożonym do Wojewody zapisano, że celem jest uruchomienie nieczynnej kuchni, rezygnacja z cateringu i przygotowywanie posiłków na miejscu – dla uczniów szkoły, przedszkola oraz dzieci ze żłobka. Szacowano, że dziennie wydawanych będzie ponad 500 posiłków.
Zaskakująca odpowiedź urzędu
W odpowiedzi na pytanie o sposób prowadzenia kuchni Urząd Miejski w Ińsku poinformował, że ani gmina, ani szkoła nie będą jej prowadzić. Powodem są brak odpowiednich struktur organizacyjnych oraz brak środków finansowych. Planowane jest natomiast zlecenie przygotowywania posiłków podmiotowi zewnętrznemu.
Pytania mieszkańców
W związku z tym pojawiają się wątpliwości, czy sprzęt zakupiony z publicznych pieniędzy będzie wykorzystywany przez prywatną firmę. Mieszkańcy pytają m.in.:
- Na jakiej podstawie prawnej sprzęt zostanie przekazany prywatnemu przedsiębiorcy?
- Czy taki model był przewidziany we wniosku o dofinansowanie?
- Czy instytucja przyznająca środki została o tym poinformowana?
- Czy jest to zgodne z zasadami programu „Posiłek w szkole i w domu”?
- Czy istnieje ryzyko zakwestionowania wydatków i konieczności zwrotu dotacji?
Autorzy komunikatu podkreślają, że nie formułują zarzutów, ale zwracają uwagę na rozbieżności między deklaracjami a planowanym sposobem działania. Skierowano już zapytanie do Ministerstwa Edukacji Narodowej, które nadzoruje program, o interpretację przepisów w tej sprawie.
Sprawa pokazuje, jak ważna jest jawność w wydatkowaniu publicznych środków i zgodność z deklarowanymi celami. Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, w jaki sposób wykorzystywany będzie sprzęt zakupiony za ich pieniądze.
Źródło: Ińsko – Nasza Mała Ojczyzna
Fot. facebook.com

