Podróż w czasie na lekcji historii
Piątoklasiści ze Szkoły Podstawowej w Dolicy wzięli udział w niecodziennej lekcji podsumowującej cykl zajęć o starożytnym Egipcie. Zamiast tradycyjnego sprawdzianu, uczniowie wcielili się w role budowniczych, rzemieślników i kapłanów, aby w praktyce odtworzyć najważniejsze osiągnięcia jednej z najstarszych cywilizacji świata.
Piramidy, papirus i mumifikacja
Podczas zajęć dzieci samodzielnie wykonały makiety piramid, które – jak podkreślali organizatorzy – swoją pomysłowością mogłyby zawstydzić samego Cheopsa. Uczniowie poznali także proces produkcji papirusu, przekonując się, jak wieloetapowe i pracochłonne było wytwarzanie tego materiału piśmienniczego z roślin rosnących nad Nilem.
Najwięcej emocji wzbudziła jednak inscenizacja mumifikacji. Uczniowie wcielili się w starożytnych balsamistów oraz w faraona, którego owinięto kilkoma rolkami papieru toaletowego imitującego bandaże, a następnie złożono w udekorowanym sarkofagu. Jak zaznaczono w relacji szkoły, skrzynia niewiele ustępowała autentycznym egipskim zabytkom.
Nauka przez doświadczenie
Inicjatywa wpisuje się w szerszy trend edukacyjny, w którym szkoły odchodzą od wyłącznie podręcznikowego przekazu na rzecz metod angażujących uczniów. Badania pedagogiczne wielokrotnie potwierdzały, że wiedza zdobywana przez działanie i doświadczenie zostaje w pamięci na dłużej niż ta przyswajana biernie. Podobne projekty – inscenizacje, makiety, gry fabularne – coraz częściej goszczą na lekcjach historii w polskich szkołach.
Według relacji placówki, kreatywność uczniów sięgnęła zenitu, a zdobyta wiedza o piramidach i zwyczajach starożytnych Egipcjan z pewnością pozostanie w ich głowach na długo. Nauczyciele zapowiedzieli kolejne wyzwania tego typu, podkreślając zasadę: „Uczymy się przez działanie i doświadczanie”.
Źródło: Szkoła Podstawowa w Dolicach
Fot. facebook.com

